Zwyczaje i tradycje – Boże Narodzenie

Share
Szopka w kościele św. Wojciecha w Wiązownie
Szopka w kościele św. Wojciecha w Wiązownie, foto: RS

Święta Bożego Narodzenia zwane dawniej także Godami lub Godnymi Świętami od zawsze należały do najbardziej lubianych i oczekiwanych świąt katolickich w nadświdrzańskich wioskach. Trwały od Wigilii (24 grudnia) aż do Trzech Króli (6 stycznia) a przygotowania rozpoczynano kilka tygodni wcześniej.
Sprzątano obejścia, dekorowano i bielono wapnem domy. W nawet niezamożnych gospodarstwach dokonywano uboju prosiaka. Powszechnym zwyczajem było tzw. „pożyczanie mięsa” tj. ćwierci czy też półtusz najbliższym sąsiadom, którzy rewanżowali się tym samym po pewnym czasie. W przydomowych wędzarniach przyrządzano schaby, kiełbasy, szynki, balerony. W sklepach w Otwocku, Kołbieli czy Mińsku Mazowieckim a także na okolicznych targowiskach (m.in. w Wiązownie na terenie obecnej szkoły podstawowej przy ul. Kościelnej) trwała przedświąteczna gorączka zakupów.
Wszystkie ciężkie prace należało zakończyć przed Wigilią. Dodatkowo w czasie świat obowiązywał zakaz przędzenia i szycia, gdyż według wierzeń były to czynności szczególnie ulubione przez nieprzyjazne człowiekowi demony. Tuż przed świętami gospodynie kończyły przyrządzanie pasztetów z gęsi, klopsów, salcesonów, kaszanek z kaszy gryczanej czy własnoręcznie wyrabianych makaronów. Pieczono chleby, ciasta drożdżowe z rodzynkami, makowce, serniki. Wreszcie gotowano rosół z kury oraz przygotowano postne potrawy (śledzie, ryby słodkowodne, kluski z makiem, kapustę z grzybami, kompot z suszonych śliwek) na wieczerzę wigilijną.

Wigilia tradycyjnie była dniem postu. Dawniej wieczerza i postne potrawy (z ziaren zbóż, miodu, maku, grzybów) były przeznaczone głównie dla dusz zmarłych, które były najbardziej oczekiwanymi gośćmi wieczoru.

Kolacja wigilijna zwana także postnikiem, kutią, wilią gromadziła przy stole całą rodzinę (dawniej także służbę, co nie zdarzało się na co dzień). Stół łączył wszystkich domowników, zarówno żyjących jak i zmarłych, dla których pozostawiano przy stole wolne miejsce. Niezwykła, nocna pora spożywania posiłku, a także obfitość jedzenia oznaczały nadejście czasu świątecznego, który dawał możliwość nawiązania kontaktu z mieszkańcami tamtego świata.

Opłatek – zwyczaj dzielenia się opłatkiem ma prawdopodobnie rodowód szlachecki i być może rozpowszechnił się już w XVII w.

Choinka – to dziś najczęściej spotykana, choć historycznie najmłodsza ozdoba domów w czasie Bożego Narodzenia. Przywędrowała do Polski wraz z niemieckimi protestantami na przełomie XVIII i XIX wieku i stosunkowo późno przyjęła się na polskich wsiach, bo dopiero w latach 20-tych XX w. Ozdabiano ją jabłkami, orzechami, piernikami, elementami wykonanymi z papieru, słomy, piórek.

Uroczystości Bożego Narodzenia rozpoczynały się wraz z Pasterką, uroczystą mszą odprawianą w z 24 na 25 grudnia. Nabożeństwo, na które udawały się całe rodziny (w domach zostawały tylko małe dzieci i niedołężni starcy), trwało długo z uwagi na dużą ilość śpiewanych kolęd. W dzień Bożego Narodzenia spędzano czas w rodzinnym gronie na tzw. nicnierobieniu. Zakazane było nawet ścielenie łóżek, zamiatanie, rąbanie drewna, gotowanie czy przynoszenie wody ze studni. W drugim dniu świąt mieszkańcy wsi święcili owies i obsypywali się nim podczas mszy, na pamiątkę ukamienowania pierwszego męczennika, św. Szczepana.

Od Wigilii do Trzech Króli po wsiach wędrowali poprzebierani kolędnicy, niosąc ze sobą różne maszkary: kozę, turonia, niedźwiedzia, żurawia, konia koguta. Kilku- lub kilkunastoletni chłopcy chodzili z gwiazdą, która prowadziła kolędników niczym gwiazda betlejemska trzech królów. W polskich kościołach wystawiano szopki, czyli widowiska ilustrujące historię narodzenia Chrystusa.

Szopka w Gliniance
Szopka przed Gimnazjum w Gliniance, foto: RS

Opracowanie: Joanna Filimonow
na podstawie: Z. Śliwa, R. Hryń-Kuśmierek „Encyklopedia tradycji polskich”, 1998
S. i K. Oktabińscy, „Z dziejów Glinianki i okolic. Szkice o Ziemi Otwockiej”, Otwock-Wiązowna 2009

foto: Ryszard Szczęsny

Share