Rozsądniej o WCK, bo to ważna sprawa

Jestem ogromnie zbudowany wysokim stopniem zaangażowania mieszkańców gminy w spontaniczną dyskusję na temat zerwania przez obecne władze umowy na dofinansowanie w kwocie ok. 6 mln PLN wspaniałej inwestycji WCK, która trwale zmieni nie tylko infrastrukturę w centrum gminy, nader skromnego, którym nie sposób się szczycić, ale także sferę życia kulturalnego, rozrywki i przedsiębiorczości. Dotąd nie dokonywałem tu żadnych wpisów, choć śledziłem z zainteresowaniem debatę na tej witrynie internetowej, ale wreszcie uznałem, że nadeszła pora i na mój punkt widzenia. Pierwsza uwaga: szanujcie uczucia wszystkich, nawet oponentów. Trzeba w sposób odpowiedzialny eksponować swoje racje, nie raniąc uczuć innych osób niepotrzebną agresją i brutalnością -to tylko dowód braku dojrzałości i wyobraźni, osoba obrażona nie uzna już odtąd żadnych argumentów, a czy o to chodzi ? Osobiście nie zamierzam nikogo obrażać, choć zdecydowanie uważam, że bez żadnych wątpliwości WCK MUSI BYĆ BUDOWANE ! Rzetelność wymaga, aby nazywać zjawiska precyzyjnie i „po imieniu” nawet jeśli stawia to kogoś w złym świetle, naturalnie nie obrażając i nie urażając przy tym nikogo. Natomiast warto pamiętać, że prawda bywa niewygodna i jej upublicznienie wprowadzać może ogromny dyskomfort osób, którym zależy na jej utajnieniu lub zagmatwaniu, często objawia się to ich nadmierną agresywnością i wściekłością. Smuci i rozdrażnia czytanie niektórych wpisów dokonanych przez osoby ulegające wpływowi demagogicznych często (niestety !) argumentacji, którymi szafują w sposób bardzo agresywny i mało parlamentarny niektórzy przeciwnicy wybudowania WCK.

Kilka prostych, oczywistych faktów. Po pierwsze my nie zaczynamy procesu budowania WCK tylko go finalizujemy ! Jesteśmy tak dalece zaawansowani w tym procesie, że próba zerwania go TERAZ jest po prostu niedorzecznością. Po co ta fikcyjna debata nad zasadnością tej decyzji, skoro nawet mało uważny obserwator szybko dostrzega, że i tak p. wójt z 8 radnych są na NIE bo NIE ! Nie chodzi im o żaden konkretny argument tylko z ich punktu widzenia istnieją same mankamenty posiadania takiego Centrum Kultury (patrz wypowiedzi „A po co komu ? A ile kosztuje utrzymanie ? A kiepski wjazd ? A dach zbyt płaski ? A po co amfiteatr ? itd) I nie ma znaczenia odpowiedzi na zarzuty, bowiem w „kolejce” zaraz czekają kolejne, itd. To tak jakby wszystkie inne gminy w Polsce budujące lub posiadające ośrodki kultury okazalsze niż nasza obecnie, wynajmowana przybudówka do remizy strażackiej, w której mieści się GOK , nie wiedziały, że to „marnowanie pieniędzy” , i dopiero światli nowi radni Wiązowny to odkryli. Winszuję radnym i p. wójt dalekowzrocznego rozumienia zagrożeń jakie rodzi potencjalne zaniedbanie i zachwaszczenie sfery kulturalno-rozrywkowej każdej społeczności) Całe szczęście sprowadza się na nasz teren coraz więcej osób młodych, dynamicznych, na dobrym poziomie, które posiadając dzieci świadome są bezdyskusyjnej potrzeby rozwoju jakże wątłych obecnie zasobów kultury dla dobra swoich kochanych pociech. Dla nich budowa WCK przestaje być debatą polityczną, a jest koniecznością, oni po prostu tu żyją ! ..tu jest nasz dom !! ..i chcemy uczynić go pięknym miejscem do życia dla nas i sąsiadów (nie tylko Wiązowny na Boga ! Kto rozpowszechnia kłamliwe wrażenie, że WCK nie będzie służył np. Gliniance, bo: „..jak dzieci z Glinianki dojadą do centrum Wiązowny?”  Nomen omen ciągle słyszę Glinianka, Glinianka.., że tacy pokrzywdzeni.. Ani ja ani NIKT z moich znajomych nie ma nic przeciw Gliniance, natomiast wciąż słyszę głosy oburzenia i krzywdy stamtąd !? Jakby autosugestywne programowanie się. Nie nakręcajcie się ! My, reszta gminy Wam dobrze życzymy ! Moje doświadczenia nakazują czujność czy aby tym procesem nagrzewania społecznego niezadowolenia i rozgoryczenia Glinianki jakiś sprytny psychocybernetyk nie steruje. Popatrzmy logicznie: Gliniance dopiero, co wybudowano nową salę gimnastyczną, nowoczesne boisko sportowe ! I może nie wiecie, ale żeby dostać na te inwestycje dotację poprzedni wójt składał aż dwa razy wnioski, bowiem pierwszy wniosek nie powiódł się mimo, że pozytywnie zweryfikowany, zabrakło bowiem środków w UM. Poprzedni wójt nie poddał sprawy, tylko napisał nowy wniosek do innego programu i wreszcie zdobył te dotację dla Glinianki. Trudno o większą dbałość. Mieszkańcy Glinianki, wybaczcie, że ośmielam się Waszym gruntownie ukształtowanym opiniom podpowiedzieć być może inny punkt widzenia, czy aby na pewno zdecydowany sprzeciw dokończeniu inwestycji WCK to NA PEWNO WASZ Punt widzenia ?!? Pamiętajcie, że dotacja na WCK to pieniądze „znaczone” i mogą być wykorzystane WYŁĄCZNIE na ten cel. I pewnie nie denerwowałoby to Was, gdyby już trwała budowa WCK (tego samego WCK !!), albo gdyby JEDNOCZEŚNIE z dotacją na WCK przyznano gminie dotację np. na ośrodek zdrowia dla Glinianki !? Otóż trzeba Wam wiedzieć, że w tej samej kadencji poprzedni wójt złożył ok. 20 wniosków o dofinansowanie różnych inwestycji dla całej gminy, czy można zatem sabotować także wszystkich innych projektów, które nie są dotacją dla Glinianki ??
Czy nowe władze w pełni zdają sobie sprawę z tego, że w wyborach nie zostały powołane do rządzenia gminą, tylko do zarządzania jej zasobami w dobrze pojętym interesie mieszkańców ?! Skąd pomysł na zerwanie tej umowy i wyrzucenie w błoto (wybaczcie kolokwializm) 6 MLN –przecież to nie ma ekonomicznego sensu ! Żeby w pełni zrozumieć stan rzeczy przełóżcie to na realną sytuację np. w Waszym domu. No tak, ale jak macie zrozumieć stratę takiej sumy, przecież zdecydowana większość nigdy nie miała do czynienia z taką kwotą. Może lepiej na sytuację w firmie, spólce: właściciel/akcjonariusze (czytaj mieszkańcy) zatrudnia Radę Nadzorczą/Zarząd (Wójt i Radni) i odkrywa, że Ci odrzucają/marnują 6 MLN wypracowanego przychodu, oficjalnie podając ponadto fałszywe uzasadnienie, że firmę na to nie stać (jak nie stać (!!) skoro Urząd Marszałkowski pracując nad papierową stroną projektu dopilnowywał, aby dotację dostała najlepsza ze złożonych ofert, przez dwa lata sprawdzał drobiazgowo każdy szczegół projektu włącznie ze zdolnościami i możliwościami jego realizacji przez wnioskodawcę !! Czyżby nowi radni większością głosów utrzymywali, że Urząd Marszałkowski LEKKOMYŚLNIE zdecydował o dotacji akurat dla Wiązowny ? Poza tym dlaczego nie upubliczni się faktu, że Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych podała, iż możliwie jest nie tylko przedłużenie terminu realizacji i rozliczenia budowy -kompromitujące dementi przed kamerami ! – ale także na podstawie tzw. Nieproporcjonalnego wykorzystania środków” istnieje możliwość rozpoczęcia budowy WCK mając do dyspozycji tylko środki unijne i dopiero potem wystarać się o kredyt na wkład własny-słowem możemy zacząć nawet nie mając środków własnych jeszcze w stanie dyspozycji).
Dalej wyobraźmy sobie, że nowy zarząd spółki jedną decyzją marnuje 2-letni wkład pracy poprzedniego zarządu i personelu, w stosunku do którego dodatkowo nie ukrywa niechęci. Wartość starty trudna do oszacowania, ale z pewnością to kolejne kilkaset tysięcy PLN. Dalej zarząd w wyniku wspomnianej decyzji będzie musiał wypłacić z kasy firmy karę za zerwanie umowy z odsetkami karnymi, blisko 280.000 PLN –to pieniądze na pokrycie kosztów np. rocznego utrzymania ośrodka zdrowia !! Na domiar złego koszty gminy wydane na napisanie wniosku, projekt, badania itp. zostają zamrożone na nieokreślony czas. I wreszcie najgorsze: Urząd Marszałkowski sugeruje, że zrywając tę umowę dajemy do zrozumienia urzędowi, że nie potrafimy wydawać dotacyjnych pieniędzy i dlatego lądujemy na szarym końcu kolejki o jakiekolwiek kolejne dotacje w przyszłości –ciekawe ile milionów na drogi, kanalizację, wodociągi, szkoły, przedszkola itp. na tym stracimy ! Podsumowując to pomyślmy: jak długo właściciele, akcjonariusze zatrudnialiby taki zarząd ?? Zostałby zwolniony w trybie nadzwyczajnym !
Rada Gminy po cichu śmieje się z tego, bowiem ma wrażenie, że nie ryzykuje niczym i nie ponosi odpowiedzialności za skutki swoich decyzji. Radna z Wiązowny z szyderczym uśmiechem otwarcie głosi, że nikt jej nie zmusi do głosowania za budową WCK, tak, jak by tego chciała większość mieszkańców tej miejscowości. Oburzające! Ale tu radni się mylą. To mieszkańcy są właścicielami gminy ! Mają takie same prawa jak akcjonariusze w spółce, nikt nie zabroni im artykułować swojego niezadowolenia z działań Rady i Wójta. Tylko tyle, że o tych prawach się w ogóle nie mówi. Nikt nie zabroni mieszkańcom zorganizować się i oficjalnie wyrażać swoich oczekiwań. A jeśli radni, czy wójt nie chcą ich słuchać licząc na to, że mieszkańcy są słabi i w mniejszości .. cóż.. Każdą radę można odwołać, kwestia tylko zorganizowania się. Ciebie i Ciebie.. i Ciebie.. Nas wszystkich.. i przełamania podświadomego strachu, żeby się „nie wychylać”.

Nie zapominajcie proszę, że Wiązowna, to nasze miejsce na ziemi, Rada czy wójtowie się zmieniają, my zostajemy. My tu będziemy mieszkać , a ponieważ mamy bardzo wiele do stracenia, jak pokazała sytuacja z WCK będziemy dbali (być może z większą konsekwencją niż dotychczas, niż gdzie indziej) o to czy lokalne władze rządzą czy zarządzają. I z tego możemy już być dumni !

Willy
22/02/2011/Niezależny Portal Mieszkańców Gminy Wiązowna – Wiazowna.info.pl

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagane)

Możesz użyć również HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Attach a file Uploading File types: jpg, jpeg, png, gif, zip, Max size: 1Mbytes, Max count: 3

Sponsorzy i Reklamodawcy