Jak informuje TVN24 : „Dwóch mężczyzn utonęło podczas spływu kajakowego na rzece Świder w Woli Karczewskiej. Okoliczności wypadku bada policja. (…) Ze wstępnych ustaleń wynika, że kajaki mężczyzn wywróciły się podczas próby przepłynięcia przez uskok wodny. Do szpitali w Warszawie i Otwocku trafiły także dwie uczestniczki spływu. Stan jednej z nich jest ciężki (…) W niedzielnym spływie kajakowym rzeką Świder brało udział osiem osób z powiatu otwockiego i Warszawy.”
Jak podaje serwis Glinianka nad Świdrem: „Kajakarze próbowali sforsować jaz w Woli Karczewskiej. Nawet kajakarze z doświadczeniem na rzekach górskich nie ryzykują tu skoków. Różnica poziomu lustra wody przed i za tamą dochodzi do ok. 2 metrów. ’Kajakarze’ wykazali się nie lada brawurą (?!) skacząc z jazu, zwłaszcza, że nocowali nieopodal i mogli się mu dobrze przyjrzeć. Płynąc odkrytym dwuosobowym kajakiem, można mieć pewność, że kajak nabierze wody i zacznie tonąć. Odwój (miejsce, w którym woda tworząc walec wraca powierzchnią w górę rzeki, powstaje za progami rzecznymi) pod jazem jest odwojem o głębokiej cyrkulacji – wciąga pod wodę i nie wypuszcza, a silnie napowietrzona woda nie daje żadnej wyporności. Z takiego odwoju, przy tak wysokim stanie wody można wyjść tylko przypadkiem. Do tego dochodzi metrowa warstwa piany pokrywająca odwój, pod którą nie widać tonącego.
Apelujemy o ostrożność i rozwagę!!! Świder nie należy do rzek łatwych. Po obfitych opadach, jak obecnie, poziom wody jest wysoki, a wartki nurt wije się między powalonymi drzewami.
Świder przy wysokim stanie wody nie jest rzeką dla niedoświadczonych kajakarzy.
Glinianka nad Świdrem
******
Wola Karczewska, 24 lipca 2011r. / foto: as
film: FundacjaKiM2008













































Najnowsze komentarze