Spacer na Górę Lotnika z historią w tle

Share

Zimowy spacer na Górę Lotnika stał się okazją do bliższego zapoznania się z historią tego miejsca oraz okoliczności powstania Pomnika Lotników Alianckich, wzniesionego blisko 40 lat temu na zboczu góry.

foto: RS
foto: RS

Góra Lotnika to wzniesienie na południowo-wschodnim krańcu dzielnicy Wawer, na wschód od Józefowa, tuż przy granicy gminy Wiązowna (Emów). W publikacjach można znaleźć czasami określenie „Góra Lotników”, chociaż okoliczni mieszkańcy zdecydowanie używają  nazwy Góra Lotnika.

źródło: .openstreetmap.org
źródło: .openstreetmap.org

Nazwa „Góra Lotnika” pochodzi z czasów II wojny światowej.  W nocy z 14 na 15 sierpnia 1944 r. na zboczu góry rozbił się „Liberator” KG 939 „A-Able” z 31 Dywizjonu Bombowego Sił Powietrznych Południowej Afryki (SAAF). Samolot leciał z Włoch i brał udział w akcji niesienia pomocy Powstaniu Warszawskiemu pod kryptonimem „Warsaw Concerto”. Maszyna miała dostarczyć walczącym Powstańcom broń, lekarstwa, amunicję i żywność.

Samolot pod dowództwem kapitana Jacobusa Loedwicusa van Eyssena dostał się nad Warszawą pod silny ostrzał niemieckiej artylerii przeciwlotniczej. Maszyna szybko została trafiona tracąc jeden z silników. Po dokonaniu zrzutu zapalił się drugi silnik. Dowódca skierował wówczas samolot w kierunku linii sowieckich i wydał rozkaz jego opuszczenia na spadochronach. Palący się „Liberator” stopniowo tracił wysokość aż rozbił się w lesie.

Świadkiem tych wydarzeń był Bronisław Kowalski, mieszkaniec Michalina. Tak oto wspomina to wydarzenie*:

„Był świt 15 sierpnia 1944 roku. Widziałem płonącą maszynę, spadającą jak pochodnia. Pobiegłem szybko na miejsce katastrofy. Płonął  las, dopalały się szczątki maszyny z martwą załogą. Jeden z nieżyjących lotników leżał około 70 metrów od  kadłuba  samolotu. Następnego dnia usypałem w tym miejscu mogiłę i zbudowałem kamienną kapliczkę, później umieściłem napis wyryty na kawałku  blachy z samolotu. Rozpocząłem poszukiwania dla ustalenia nazwisk członków załogi zestrzelonego samolotu.”.

W katastrofie zginęło trzech lotników: drugi pilot, porucznik (Lt) Robert George Hamilton, RPA, lat 21 (SAAF), któremu nie zdążył otworzyć się spadochron oraz strzelcy, sierżant (Sgt) Leslie Mayes, Wlk.Bryt., lat 24 (RAF) i sierżant (Sgt) Herbert Hudson, Wlk. Bryt., lat 21 (RAF), którzy zginęli od ognia artylerii przeciwlotniczej. (Prochy zmarłych złożone są na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, w kwaterze żołnierzy Brytyjskiej Wspólnoty Narodów (Commonwealth) poległych w czasie II Wojny Światowej na ziemiach polskich)

Reszta załogi (dowódca Cpt. Jacobus Loedwicus van Eyssen, nawigator Lt Derrick Robert Fitz Holliday (SAAF),   radiotelegrafista Lt Basil Harvey Austin (SAAF), bombardier F/Sgt Stuart Litchfield (RAF) oraz strzelec Sgt George Peaston (RAF)) uratowała się. Trafili w ręce Rosjan i po kilkutygodniowym pobycie w Moskwie i tzw. „urlopie” wrócili do swojej bazy we Włoszech.

Bronisław Kowalski, żołnierz AK i naoczny świadek wydarzeń,  jeszcze w 1944 roku upamiętnił poległych lotników, stawiając kamienną kapliczkę w miejscu katastrofy.

Źródło: nadswidrem.bloog.pl
Kamienna kapliczka, 1944,  http://nadswidrem.bloog.pl

Niestety kapliczka wkrótce została zniszczona. Później postawiono w tym miejscu drewniany krzyż.

http://nadswidrem.bloog.pl/
Drewniany krzyż w miejscu katastrofy, lata powojenne, http://nadswidrem.bloog.pl/

W 1977 roku, dzięki staraniom i siłami wspomnianego wyżej Bronisława Kowalskiego (1905-1995) oraz jego przyjaciół, na stoku Góry Lotnika został wzniesiony Pomnik Lotników, który istnieje do dziś. Bronisław Kowalski sam go zaprojektował a jego poszczególne elementy wykonywał na terenie swojej posesji przez kilka miesięcy 1977 roku.

http://nadswidrem.bloog.pl/
Pomnik Lotników, 1979 r. http://nadswidrem.bloog.pl/

Każdego roku mieszkańcy Józefowa i okolicznych miejscowości spotykają się w sierpniu przy Pomniku Lotników na rocznicowej uroczystości. Częstymi gośćmi są kombatanci, przedstawiciele Polonii z RPA, władze Józefowa, ambasadorzy RPA i Wielkiej Brytanii, przedstawiciele władz wojskowych Anglii. Pomnik Lotników znajduje się administracyjnie w granicach Warszawy, choć zwyczajowo przyjęło się go lokalizować w Michalinie (obecnie umowna dzielnica Józefowa). (Współrzędne 52°8’58″N   21°15’27″E). Szczególną opieką miejsce to otaczają harcerze ZHP Szczepu Józefów, który w 1993 r. przyjął imię por. Roberta G. Hamiltona.

sierpień 2010, foto: RS
Uroczystości rocznicowe, 16 sierpnia 2010, foto: RS

Wszystkich, których interesuje bardziej szczegółowy opis ówczesnych wydarzeń oraz okoliczności powstania Pomnika Lotników, odsyłam do bardzo ciekawego opracowania, opublikowanego na stronie: http://nadswidrem.bloog.pl/

Opracowanie: © Joanna Filimonow 
na podstawie:
J.Kałuszko, P.Ajdacki „Otwock i okolice”, wyd. II, Pruszków 2006.
* Z historii: Góra Lotników, nadswidrem.bloog.pl
Paweł Wymysłowski; Pomniki lotnicze Katastrofa Liberatora z 31 squadronu SAAF / Lotnictwo z szachownicą / sanko.wroclaw.pl
Rafał Czerwonka, Góra Lotnika / ciekawywawer.pl

punkt

Dojazd z Wiązowny:

Doga 721 kierunek Józefów. Ok. 500 m za mostem na Mieni, po prawej stronie znajduje się stary piętrowy drewniany budynek, obok postawiono nowy. Za tymi budynkami jest dróżka w prawo, lasem, ok 600 – 700m dojeżdża się do Pomnika Lotników Alianckich

źródło: .openstreetmap.org
źródło: .openstreetmap.org

punkt

Zimowy spacer na Górę Lotnika, styczeń 2016, foto: RS

Share