Rabunki, zbrojne napaści i zabójstwa na początku XX w.

Wiązowna, określana mianem wsi letniskowej, otoczona praktycznie ze wszystkich stron lasami nie należała do najspokojniejszej okolicy na początku XX w. Jak donosiły ówczesne gazety: rabunki, zbrojne napaści i zabójstwa były na tych terenach na porządku dziennym. Rabusie i bandyci grasowali po okolicznych lasach, napadali zarówno na domostwa jak i podróżujących m.in. Traktem Uściługskim (dzisiejsza Szosa Lubelska), Brzeskim czy leśnymi drogami prowadzącymi z Wiązowny do Falenicy. To mogło wystraszyć potencjalnych letników. Jak zauważa autor notatki zamieszczonej 6 stycznia 1906 roku w Kurierze Warszawskim (R.86, nr 6) „(…) jeżeli bandyci, stale grasujący w lasach tamtejszych, nie będą ujęci, to zapewne nikt z letników nie wyjedzie do tych stron. A przecie ta uboga w gleby okolica główny dochód czerpie z osad letniczych. (…)” W numerze znajdziemy relację z rabunku i morderstwa, jakiego dokonała grupa bandytów na osadę gospodarza Bąka we wsi Aleksandrów, należącej wówczas do gminy Wiązowna:

Kurjer-Warszawski 1906
Kurier Warszawski, nr 6 z 6 stycznia 1906 roku

W Nowej Gazecie (R. 8 nr 391) z 26 sierpnia 1913 roku czytamy z kolei o niebezpiecznym Trakcie Brzeskim, gdzie roiło się od włóczęgów i bandytów. Szczególnie narażeni byli letnicy wracający do Warszawy od Miłosny i Wiązowny. Jako najbardziej niebezpieczne miejsca zostały wymienione okolice karczmy za Miłosną, las wawerski oraz Mały Grochów.

Nowa_gazeta_R.8, nr 391 (26 sierpnia 1913) + dod

Nie tylko letnicy byli w niebezpieczeństwie, także mieszkańcy Wiązowny podróżujący do Warszawy. O krwawym napadzie bandyckim na drodze z Falenicy do Wiązowny, pisała gazeta „Robotnik” (R.30, nr 174) z 27 czerwca 1924 roku.

R.30, nr 174 (27 czerwca 1924)_Robotnik

Z kolei Gazeta „Polska Zbrojna” nr 202 z 22 lipca 1928 roku, informowała o napadzie w lasach pod Falenicą, na 22 letniego Abrama Rotsteina, syna kupca z Wiązowny.

Polska Zbrojna nr 202, 22 lipca 1928 roku
Polska Zbrojna nr 202, 22 lipca 1928 roku

Z kolei w Kurierze Warszawskim z 1907 roku czytamy o napadzie dokonanym we wsi Wawer, na kupców podróżujących do gminy Wiązowna:

Kurjer Warszawski, nr 115, 27 kwietnia 1907 roku
Kurjer Warszawski, nr 115, 27 kwietnia 1907 roku

Okoliczne lasy były doskonałą kryjówką dla bandytów.  W 1936 w na drodze prowadzącej przez las z Miedzeszyna w kierunku Wiązowny ujęto groźnego przestępcę. O tym, że „postrach powiatu warszawskiego został ujęty” donosiła gazeta „Polska Zbrojna”

Polska Zbrojna nr 30, 2 listopada 1936 roku
Polska Zbrojna nr 30, 2 listopada 1936 roku

Do napadów i kradzieży dochodziło także w samej Wiązownie. W styczniu 1921 roku o napadzie na rabina Icka Szlamy Romera donosiła gazeta „Robotnik” (R.27, nr 21).

Robotnik nr 21, 22 stycznia 1921 roku
Robotnik nr 21, 22 stycznia 1921 roku

W grudniu 1935 roku „Kurier Warszawski” informował, że została okradziona jedna z willi w Wiązownie.

Kurier Warszawski, nr 345, 16 grudnia 1935 roku
Kurier Warszawski, nr 345, 16 grudnia 1935 roku

O napadzie rabunkowym jakiego dokonano w pobliżu Wiązowny w 1937 roku donosił Nasz Przegląd

Nasz Przegląd nr 357, 17 grudnia 1937 roku
Nasz Przegląd nr 357, 17 grudnia 1937 roku

Z bandytami walczyła  policja

Robotnik nr 77, 18 marca 1920
Robotnik nr 77, 18 marca 1920

ale czasami dochodziło do samosądów:

Gazeta Świąteczna,nr 1288, 10 września 1905 roku
Gazeta Świąteczna,nr 1288, 10 września 1905 roku

Ze złodziejstwem próbowano walczyć także na poziomie gminnym. W listopadzie 1905 roku na zebraniu gminnym w Wiązownie uchwalono m.in., że „w razie kradzieży, wszyscy gospodarze są obowiązani solidarnie poszukiwać skradzionej rzeczy i wykryć złodzieja”, przy czym innym wsiom nie wolno odmówić pomocy. Zakazano nie tylko ukrywania złodziei ale także rozmawiania z nimi. Gospodarz przyłapany na rozmowie z rabusiem musiał składać wyjaśnienia a czasami nawet zapłacić karę w wysokości 50 rubli, gdyby złożone wyjaśnienia okazały się niewystarczające.

Zorza 43/44, 16 listopada 1905 roku
Zorza 43/44, 16 listopada 1905 roku

Wśród rabusiów zdarzali się mieszkańcy Wiązowny. O schwytaniu jednej z band złodziejskich pisały tego samego dnia, 14 kwietnia 1922 roku, Kurier Warszawski i Rzeczpospolita. Nie przejmowano się ochroną danych osobowych 😉 Złodzieje byli wymieniani z imienia i nazwiska, dodatkowo podawano skąd pochodzili.

Kurjer Warszawski nr 103, 14 kwietnia 1922 roku
Kurjer Warszawski nr 103, 14 kwietnia 1922 roku
Rzeczpospolita nr 103, 14 kwietnia 1922 roku
Rzeczpospolita nr 103, 14 kwietnia 1922 roku

Niekiedy dochodziło do pomyłek:

Kurjer Poranny nr 32, 1 lutego 1910 roku
Kurjer Poranny nr 32, 1 lutego 1910 roku

Opracowanie: © Joanna Filimonow