Wszystko tu pięknem utkano
Gdziem przeszedł, gdziem w cieniu siadł,
To mi słowik mówił rano,
To biegnąc strumień powiadał.
Tu Ceres niesie snop w dani,
Gdzie przedtem dzikość mieszkała,
Tu się na głos miejsca Pani
Smutna natura roześmiała.
Strumyku! Spiesz się w przeprawie,
Złączysz się z Wisłą za chwilę.
Powiedz tam tęsknej Warszawie,
Spokojność od niej trzy mile.
ach Ci piesi, przecież chodzi się po prawej stronie