Glinianka wieś regionu kołbielskiego

Ziemia kołbielska to teren malowniczo położonych wsi, pól i lasów na Mazowszu w dolinie Świdra. W stosunku do obszaru całej Polski region ten, umiejscowiony pomiędzy Wolą Karczewską i Dłużewem, sięgający pod Mińsk Mazowiecki i Siennicę, zaś na południe pod Regut i Zabieżki, nie jest duży. Mimo jednak małego zasięgu i bliskiego sąsiedztwa Warszawy zachowały się w nim liczne elementy kultury ludowej, takie jak strój regionalny i związane z jego wytwarzaniem tkactwo, wycinanki, przyśpiewki, gwara, tańce, potrawy regionalne. Wg. znanego etnografa, Oskara Kolberga, izolacji tutejszej ludności sprzyjały gęste puszcze i lasy, które porastały te ziemie. Ta izolacja, z biegiem lat przyczyniła się do wytworzenia specyficznej kultury, która pozbawiona obcych wpływów i naleciałości mogła swobodnie się rozwijać. Ośrodkiem tej kultury stała się wieś Kołbiel  a zasięg folkloru kołbielskiego  daleko wykracza poza granice całej gminy Kołbiel.

foto: RS

Na terenie wpływów regionu kołbielskiego leży Glinianka, gdzie dzięki zaangażowaniu pań z Koła Gospodyń Wiejskich oraz członków i sympatyków Stowarzyszenia Miłośników Tradycji i Kultury Ludowej „Wawrzynioki” w Gliniance, w odrestaurowanej Izbie Regionalnej można zapoznać się z bogactwem kultury mazowieckiej wsi. Izba Regionalna w Gliniance stanowi żywe muzeum kultury ludowej, jest bogatym zbiorem narzędzi pracy i przedmiotów użytku codziennego.

09.2015, foto: RS
09.2015, foto: RS

 Tkactwo

Najbardziej charakterystyczną formą kołbielskiej sztuki ludowej jest silnie rozwinięte tkactwo. Wieś musiała być samowystarczalna, a to oznaczało konieczność wyrobu tkanin. W niemal każdym domu tkano materiały na ubrania oraz chodniki i narzuty. Jeszcze do tej pory w niektórych obejściach można odnaleźć porzucone warsztaty tkackie,  które w swoim gospodarstwie miała każda szanująca się gospodyni. Do krosien siadano najczęściej zimą a produkcja była przeznaczona przeważnie na potrzeby konkretnego gospodarstwa, rzadziej na sprzedaż.

03.2012, foto: RS
03.2012, foto: RS

Strój ludowy

Strój ludowyKobiecy strój ludowy, to najlepiej zachowany element folkloru kołbielskiego. Do dziś jest zakładany podczas obchodów świąt religijnych (procesje Bożego Ciała) lub ludowych (Dożynki). Strój kobiecy składał się ze spódnicy zwanej „sorcem” i fartucha (zapaski). Na głowę zakładano szalnówki tj. barwne chusty. Na ramiona nakładano „na odziew”, dłuższy i szerszy fartuch od zapaski. Materiał, tkany ręcznie charakteryzował się drobnymi paskami w dwu lub kilku kontrastowych barwach (zielony, brązowy, buraczkowy, fiołkowy) z przewagą czerwieni. Moda łowicka przyniosła kiecce kołbielskiej charakterystyczny kolor różowy, nieco później zaczęto wprowadzać paski żółte i pomarańczowe.

Strój męski nie jest tak powszechnie znany. Zanikł zupełnie jeszcze przed II wojną światową a składał się z żupana z ciemnego samodziału i dość wysokiej czapki rogatywki. W lecie mężczyźni wkładali kamizelki w prążki noszone na zgrzebnej koszuli i wpuszczane w czarne lub granatowe spodnie w prążki białe, czerwone lub modre. (foto: RS)

Pani Marysia Grzenda w stroju kołbielskim, 2014, foto: RS
Pani Marysia Grzenda, 2014, foto: RS

Wycinanki

Wycinanki służyły do dekoracji chałup. Przylepiano je na ściany i belki stropowe. Co ciekawe ta forma rękodzielnictwa jest znana tylko w centralnej i płd-wsch. Polsce. Nie zna jej w takiej postaci żadna inna kultura ludowa Europy. Wycinanki kołbielskie, w porównaniu z Kurpiami, czy regionem Łowickim, wyróżniały się użyciem jednobarwnego papieru i dużą prostotą wykonania, kompozycje oparte były na jednej osi symetrii. Typowymi motywami wycinanek kołbielskich były lalki i kogutki, czworokątne bądź okrągłe serwetki a do ich tworzenia  używano nożyc do strzyżenia owiec.

2012, foto: RS
2012, foto: RS

Instrumenty ludowe

W regionie kołbielskim wyrabiano ligawki, instrumenty w formie wygiętej łukowato trąby, wystruganej z drewna np. świerkowego lub olchowego. Grano na nich z nastaniem Adwentu. Stawano przy studni, żeby głos roznosił się dalej. Jak kończył grać jeden sąsiad to rozpoczynał drugi.

Tańce, piosenki, przyśpiewki

Typowe tańce dla Regionu Kołbielskiego to mazurek, oberek, , ciekawy „drabant”, „kokoszka”. Popularne piosenki to „Zielony mosteczek”, ” Dożynki, dożynki”, „Słoneczko już zaszło”, „Jak ja se zaśpiwom” i inne.

Potrawy

Najbardziej charakterystyczną potrawą regionu była sójka, którą przygotowywano w okresie postnym. Jest to danie bezmięsne. Duży pieróg musiał koniecznie składać się z kapusty, kaszy jaglanej i oleju lnianego. Niektóre gospodynie dodawały także suszone grzyby.

2014, foto: RS
2014, foto: RS

Budownictwo:

Przez długie lata podstawowym materiałem budowlanym było drewno sosnowe, z którego budowano klasyczne zagrody. Chaty były szerokofrontowe i kryte strzechą, z dachem czterospadowym i glinianą podłogą. Ustawienie budynku mieszkalnego względem drogi determinował kształt siedliska, zwłaszcza przy napoleońskim gościńcu. Działki były małe i wąskie. Chałupę budowano zawsze w sąsiedztwie ulicy, od której odgradzał ją niewielki ogródek kwiatowy. Ustawiano je szczytem do drogi, a wejście znajdowało się w ścianie frontowej od strony podwórza. Wnętrze chaty składało się najczęściej z sieni (rodzaj „przedpokoju”) i izby, czasem dodatkowym pomieszczeniem był alkierz, gdzie spano, myto się, przechowywano ubrania i sprzęt gospodarski.

*************

Zafascynowani nowoczesnością, włączeni w wir codziennego życia i informacji przekazywanych przez wszędobylskie media, nie zauważamy, że pod przysłowiowym w własnym nosem mamy „perły”,  których może pozazdrościć nam współczesna Europa.

Naturalnym naszym bogactwem jest natura, w której żyjemy i ją zmieniamy zależnie od naszych potrzeb i możliwości. Przez ostatnie ponad pól wieku wiele się u nas i w Gliniance zmieniło. Jednak, jest coś, co trwa, co jest kultywowane przez grupkę miejscowych gospodyń – zapaleńców. One to, nie bacząc na zmieniające się okoliczności, w jakich przyszło im żyć postawiły na kultywowanie miejscowej kultury i tradycji, i to im się udało. Właśnie, taką przysłowiową „perłą” jest Koło Gospodyń w Gliniance i ich izba regionalna.

Należą się wielkie słowa uznania twórcom zespołu folklorystycznego „Wawrzynioki” i izby regionalnej paniom Reginie Milewskiej i jej prawej ręce Marii Grzendzie. Chylę czoła przed wszystkimi paniami, żyjącymi i tymi, które już odeszły, a przez wiele lat były działaczkami  i piewcami miejscowej kultury, dzięki którym, możemy jeszcze dziś, na własne oczy oglądać życie i tradycje naszych przodków.

Ryszard Szczęsny

Izbę Regionalną można odwiedzić po uprzednim umówieniu się telefonicznym z panią Marią Grzendą, tel. 22 789 95 56 lub  501 10 48 53. Pani Maria oprowadzi po Izbie, opowie o kulturze kołbielskiej, strojach i życiu naszych przodków.

foto: RS
Rowerzyści z Warszawy, z wizytą w Izbie Regionalnej, 2010, foto: RS

Opracowanie: Joanna Filimonow

Na podstawie:
Stanisława i Krzysztof Oktabińscy  „Z dziejów Glinianki i okolic” 2009
Jacek Kałuszko, Paweł Ajdacki „Otwock i Okolice” 2006
http://www.folklor.bartnicka.pl/ (strona obecnie niedostępna)
informacje otrzymane od Ryszarda Szczęsnego

foto: RS
filmy: Hernciszfilm/GOK Wiązowna