Po co nam kolejna oczyszczalnia?

Działająca od dwóch lat oczyszczalnia ścieków w Emowie (gm. Wiązowna), zamiast oczyszczać, jest finansową kulą u nogi gminnego budżetu
(..)Dziś, kiedy już powstała, problemem jest to, że nie ma co ona przetwarzać.

Wśród podstawowych zarzutów jakie się dziś pojawiają jest to, że oczyszczalnia została wybudowana na wyrost. Według stworzonych mocy przerobowych, urządzenia mogą oczyszczać 2 tys. metrów sześciennych ścieków na dobę. (tak naprawdę tych urządzeń nie zakupiono, a pieniądze są gdzie?)

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie dostawy ścieków, które obecnie wynoszą zaledwie 200 metrów. – Pobudowano olbrzymią fabrykę, pochłaniającą nie mniejsze pieniądze, a których nie starczyło na budowę sieci kanalizacyjnej. (przecież powinni budować równolegle?! jak twierdzono na zebraniu w Gliniance, zapewniajac, że tak właśnie będzie..ale jak widać na pierwszym przykładzie nie ma na to szans! Szczególnie że, co dziwi, nie podłączono Radiówka, który nawet ma kanalizację i bliską drogę do oczyszczalni w Emowie)

W konsekwencji mamy molocha, mogącego oczyszczać duże ilości ścieków, których nie możemy mu dostarczyć. A co najgorsze – gdy nie pracuje, dużo nas kosztuje – mówi w rozmowie z TR Marek Jędrzejczak, wójt Wiązowny.
W sumie gmina Wiązowna na budowę oczyszczalni ścieków wydała grubo ponad 8 mln złotych. (nie tylko, nadal są wydawane, bo wciąż jest przerabiana, aktualnie mają powiększyć zmniejszoną aby mogła przyjąć ścieki z całej Wiązowny..Ale jak widać stać ich też na drugą?? Po co więcej km kanalizacji? Budujmy oczyszczalnie, im ich więcej tym lepiej…)

Na ten cel poprzednie władze samorządowe zaciągnęły zobowiązania finansowe w instytucjach zewnętrznych. – Co roku musimy spłacać ratę w kwocie 2,4 mln zł oraz 300 tys. zł odsetek – informuje wójt. Do tego należy jeszcze dorzucić koszt, jaki gmina musi dopłacać do zrzucanego już w małej ilości ścieków.- Mieszkańcy płacą teraz 4 zł za metr sześcienny ścieków, a gminę kosztuje to 12 zł. Wyliczenie więc jest proste. Brakującą kwotę pokrywają pozostali podatnicy z gminy – wyjaśnia Marek Jędrzejczak.
Poprzednikom dostaje się również za wybór technologii, w jakiej działa pobudowana za grube miliony oczyszczalnia. Zdaniem wójta Jędrzejczaka, zastosowana w Emowie technologia przepływowa jest najkorzystniejsza dla dużego miasta, bo zakłada stałą dostawę ścieków. – Na wsi, co oznacza również u nas, buduje się oczyszczalnie komorowe, czyli trafiające tu ścieki magazynuje się w komorach lub modułach i się je oczyszcza. W naszym przypadku wystarczyło pobudować taki moduł na 500 metrów sześciennych, który zaspokoiłby potrzeby gminy na co najmniej 5 lat – twierdzi wójt Wiązowny.
(więc nie powinno dziwić, że chcą wybudować kolejną na 600 m3? Po wybudowaniu ma przejąć kolejną gminę? skoro już obiecano 750 m3 dla ‚Aleksandrowa’? Poza tym, Emów nadal protestuje, a na południu gminy są mieszkańcy 3 kategorii??)

Ratunek w sieci
Zdaniem wójta, problem w dużej mierze rozwiąże budowa sieci kanalizacyjnej. – Musimy jak najszybciej wybudować na terenie naszej gminy sieć kanalizacyjną. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie da się tego zrobić w przeciągu jednego roku – mówi szef gminy. Projekt kanalizowania gminy jest na razie opracowany tylko dla samej Wiązowny. Pierwsze prace rozpoczęły się już z końcem sierpnia. Gmina również podpisała umowy na wykonanie projektów sieci kanalizacyjnej dla Góraszki, Majdanu, Stefanówki, Boryszewa i Duchnowa. – Potem chcielibyśmy ustalić przebieg sieci w kierunku Żanęcina, Dziechcińca, Malcanowa. Jak wynika z planów, za 2-3 lata ruszy budowa kanalizacji w Góraszce i Duchnowie. (nadal nie ruszyła, dopiero są robione projekty, ten tekt był pisany 2 lata temu !! i jak tu wierzyć, że na południu gminy wybudują szybko? Co roku kolejna miejscowość miałaby być przyłączona,o czym mówili na zebraniu w Gliniance, a dotąd nie uporano się z przyłączami następnych nitek kanalizacji do Emowa)

Majdan może się jej spodziewać za 5-6 lat – snuje plany wójt Jędrzejczak.

Jak widać kanalizowanie gminy będzie trwało, a oczyszczalnia już dziś generuje duże koszty utrzymania. Czy są jakieś inne rozwiązania dla ich zmniejszenia – pytamy wójta. – Takim rozwiązaniem z pewnością mogłoby być wybudowanie przy oczyszczalni zlewni ścieków. Z nie skanalizowanych terenów gminy wywozi się i jeszcze przez wiele lat będzie się wywoziło ścieki beczkowozami. Zamiast do świecącej pustkami oczyszczalni w Emowie, trafiają one do Otwocka. Zrzucanie ich do naszej oczyszczalni byłoby z każdego punktu widzenia tańsze, zarówno dla mieszkańca, przewoźnika, jak również kosztów utrzymywania naszej oczyszczalni – twierdzi Marek Jędrzejczak. W tegorocznym budżecie znalazła się nawet kwota 800 tys. zł, którą planowano przeznaczyć na wybudowanie zlewni.(Czyli były pieniadze, więc dlaczego nie zrobili?)
Radni jednak zdecydowali się na wykreślenie tego zdania z tegorocznego harmonogramu inwestycji. Powodem są obawy, że będzie śmierdzieć i groźba ewentualnych protestów. (W Lipowie nie mają już obaw? Nie ma się co dziwić, skoro radni z tego terenu są przeciwko swoim mieszkańcom i sobie samym własciwie!?..aktualnie chcą urządzić coś w rodzaju referendum, zostało to już uchwalone na tej sesji rady! a nazwane konsultacje społeczne)

Czyli to co zostało powiedziane przez Przewodniczącą Rady na zebraniu; a potwierdzone przez Wójta! „Skoro mieszkańcy nie chcą, to oczyszczalni tu nie będzie”, nie ma jakiejkolwiek mocy prawnej- mimo sprzeciwu zainteresowanych mieszkańców; dalej są kontynuowane prace przy projekcie nowej oczyszczalni!

Decydować tym, że będą uciążliwości na tych mocno dziurawych drogach, będzie śmierdziało dla pobliskiego Gimnazjum, Ośrodka Zdrowia, mieszkańców Lipowa, Kopek, Glinianki, Woli Karczewskiej zadecyduje południowa część gminy?!
To jest absurd! Jeśli ma być referendum, niech będzie dla całej gminy! Przecież pieniądze na kolejną inwestycję będą wydawane z kieszeni wszystkich podatników.
Szkoda, że mieszkańców nikt nie pytał o WCK…

I najważniejsze pytania:
Czy gmina powinna brać kolejne kredyty i zaciągać wielomilionowe długi na kolejną oczyszczalnię ścieków? Czyli wydawać przynajmniej 5 mln więcej niż bez inwestycji w niepotrzebną, kolejną oczyszczalnię..
Dlaczego skąpi się pieniędzy na drogi ich oświetlenie i na szybką kanalizację całej gminy?

Dlaczego śmierdzi aktualnie w Emowie? -Bo są częste awarie oczyszczalni..a z istniejącą kanalizacją nie jest lepiej..
Skoro gmina nie radzi sobie z jedną oczyszczalnią, to jak ma dać radę z dwoma???

Dlaczego gmina nie inwestuje w porządne wykonanie i sprawny sprzęt obsługujący tą jedną istniejącą oczyszczalnię i jak na razie 13,5 km kanalizacji?

Urszula Wróblewska
na podstawie:
„Bez(cenne) ścieki”; Artur Kubajek, 2008-09-11; TR